• Wpisów:6
  • Średnio co: 251 dni
  • Ostatni wpis:4 lata temu, 11:19
  • Licznik odwiedzin:4 271 / 1758 dni
Jesteś niezalogowany. Niektóre wpisy dostępne są tylko dla znajomych.
 
Nareszcie w górach... Pierwszy dzien na nartach jest super A wy jak spedzacie ferje?

Pozdrawiam / Karolina
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (4) ›
 

 
Trzeci dzień ferii.
Zdecydowanie najgorszą rzeczą z rana jest wstanie z łóżka. A dziś o tyle miałyśmy problem, że musiałyśmy wstać wcześniej, bo o 09:15 już miałyśmy pociąg do Mińska. Wybrałyśmy się na basen. A tak wcześnie to tylko dlatego, że uznałyśmy, że z rana nikt znajomy nas nie zobaczy (w czepkach na głowę i w niezbyt dobranych strojach kąpielowych).
Zaczęłyśmy od wyśmiewania się z tego jak wyglądamy. Ja niestety nie potrafię pływać, nawet ze znaczną pomocą Karoliny. Cóż, kiedyś może się nauczę. Zdecydowanie bardziej wolałam zjeżdżać ze zjeżdżalni wodnej (spędziłyśmy tam większą połowę czasu poświęconego na basen).
Po godzinie przebrałyśmy się, wysuszyłyśmy oraz poprawiłyśmy makijaż i fryzurę. Aby nasz włosy do końca wyschły zajrzałyśmy do tamtejszej restauracji. Myślę, że wyszłybyśmy nieco wcześniej, gdyby nie trójka chłopaków w naszym wieku siedzących na przeciwko. Przyznam, jeden całkiem przystojny.
Pogoda była okropna, ale nie przeszkodziła na w poszukiwaniu fajnych ciuchów w partnerze oraz w naszym ulubionym sklepie z ciuchami, którego nazwy za cholerę nie możemy zapamiętać. Tam najwięcej czasu spędziłyśmy w przymierzalni z aparatem i wieloooma ubraniami.
Kolejny dzień wpisuję do udanych.
Dziękuję za ostatnie komentarze do wpisów i zapraszam do dalszego komentowania.

+obiecane zdjęcia.
pozdrawiam. / Aneta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (7) ›
 

 
Jestem tu pierwszy raz < jakoś nie miałam czasu>... Dałam Anecie wolną rękę w założeniu bloga i wyszło jej świetnie.... Dzisiaj byłyśmy na lodowisku i mam kilka fotek na których mnie niestety nie ma bo byłam fotografem ale dodam zdjęcia Anety i naszego kolegi Notatka o tym dniu powstanie trochę później bo jutro ok.9 jedziemy na basen i idę spać <ale na pewno będzie ciekawie <szczególnie ze obie nie umiemy pływać>....
Zaglądajcie na naszego bloga i komentujcie
pozdrawiam Karolina
Drugi dzień ferii.
Postanowiłyśmy, że te dwa tygodnie będą na prawdę crazy. Mamy zaliczyć kilka razy lodowisko, basen, a także siłownię, a może bardziej fitness klub dla kobiet.
Zaczęłyśmy od lodowiska, a żeby nie było nudno zaprosiłyśmy Patryka z mojej szkoły. Co prawda jeździmy na łyżwach tylko tak, aby się nie wywalić, bo do zawodowego jeżdżenia nam cholernie dużo brakuje. Najbardziej przerażające było to, jak ktoś inny z lodowiska, najczęściej jacyś chłopacy w naszym wieku lub taki starszy pan przejeżdżał centralnie przed nami, wtedy no nie ukrywam, ale traciłam znaczną równowagę. Pod koniec z niewiadomego powodu naszła mnie niezmierna chęć wywalenia Patryka, za co rzecz jasna mi się odwdzięczył.
Potem powrót do domu, nie dość, że okropna pogoda, to jeszcze pociąg nam uciekł, a kolejny się opóźnił, dzięki czemu czekałyśmy ponad godzinę na poczekalni. Niezbyt przyjemnie..
Niedaleko nas siedział starszy bezdomny. Niby sam doprowadził się do takiego stanu, ale z drugiej strony jest to przykre, szczególnie utwierdzenie w przekonaniu, iż nie ma się bliskiej rodziny, która mogłaby go wesprzeć czy w jakikolwiek sposób pomóc. Zawsze, gdy patrzę na takich ludzi, szkoda mi ich.
Mimo wszystko dzień oczywiście zaliczony do udanych.
Miłego czytania. / Aneta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (12) ›
 

 
Pierwszy dzień ferii.
Wreszcie trochę wolnego od szkoły, nauczyciele są denerwujący, szczególnie jak im podpadniesz, niestety coś o tym wiem. Jak byłam młodsza zawsze zastanawiałam się czy podczas przerw, takich jak ferie czy wakacje szukają jakiejś tymczasowej pracy, aby więcej zarobić.
No to tak, tego dnia spotkałyśmy się dopiero po 17, bo do południa musiałam pilnować młodszego brata, wkrótce pewnie wstawię jego zdjęcie, zobaczycie jaki jest słodki. ;o
Mieszkamy na totalnym zadupiu (inaczej bym tego nie ujęła), niby wieś jak wieś, ale nie sądzę, żeby wszędzie drogi zamarzały tak, abyśmy na łyżwach jeździły po ulicy. U nas taka rozrywka istnieje, choć tego dnia akurat wybrałyśmy sanki. Myślę, iż trafny wybór. A żeby nie było nudno poszłyśmy po `przyjaciela` aby było zabawniej.
Pewnie zastanawiacie się czemu napisałam w cudzysłowie. A więc.. zdarza się tak, że czasem ktoś z kim w dzieciństwie spędzaliście każdą wolną chwilę zaczyna mieć Cię w dupie, coraz mniej poświęca Ci czasu, zaczyna Cię olewać. Wtedy właśnie znika ta cała magia przyjaźni. Smutne, ale prawdziwe.
No to dalej, była tam gdzieś dwumetrowa górka, z której zjeżdżaliśmy na sankach albo jak preferował nasz kolega --> na nartach. Tak, dla mnie to też zabawne, szczególnie że narty były tej samej długości co wysokość owej górki. Poza tym graliśmy też w `kto szybciej spadnie z sanek`. I tak, poobijałam się strasznie, ale nie narzekam, było świetnie, wydurnialiśmy się jak w dzieciństwie.. brakowała mi takich chwil.
A tu macie nasze zdjęcie z tego dnia. ; )
Mile widziane komentarze do wpisu.
/Aneta
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (8) ›
 

 
Postanowiłyśmy zaktualizować nasze konto, a że do poprzedniego nie mogłyśmy się dostać to założyłyśmy nowe. Przypomnę: dwie zabawne przyjaciółki, znające się od dobrych 9 lat opisują swoje historie z życia.
Aneta: niska blondynka o długich włosach i piwnych oczach, wiek: 16 lat, szkoła: zespół szkół nr.1 im.Kazimierza Wielkiego, liceum ogólnokształcące o profilu wojskowym
Karolina: wysoka brunetka o niebieskich oczach, wiek: 15 lat, szkoła: gimnazjum gminne im.Bohaterów Powstania Listopadowego w Dębem Wielkim
  • awatar MylLife121: Powodzenia:*
  • awatar Natalia (Wiktoria): Może jesteś zainteresowana/y wzięciem udziału w konkursie ? http://forevermakapaka.pinger.pl/m/17530219 :*
  • awatar Gość: jesteście piękne!
Dodaj komentarz ›/ Pokaż wszystkie (17) ›